Dlaczego Gruzja?

A wszystko przez książkę "Gaumardżos", którą Bartek przeczytał i stwierdził, że to świetne miejsce na wyjazd plecakowy. Dlaczego? Bo tam się ciągle je, pije i dobrze bawi =) Biesiady nie mają sobie końca, a odbywać mogą się dosłownie wszędzie. Poza tym kraj piękny i jeszcze nie do końca odkryty. Namówił mnie;)
Także tytułując nasz blog, nie mamy wcale na myśli rodzaju tańca, tylko po prostu gruzińską wódkę, która jest jednym z głównych napojów spotykanych na Zakaukaziu.
Pojedziemy, spróbujemy, opowiemy =)

wtorek, 4 września 2012

Lodowiec Chalaadi – poniedziałek 3.09.2012


Będąc w Mesti trzeba pójść w góry, właściwie po to tutaj ludzie przyjeżdżają, bo w samym miasteczku nie ma co robić. Wybraliśmy łatwy szlak na kilka godzin prowadzący do lodowca, lecz zanim wyszliśmy z miejscowości to trochę pobłądziliśmy, bo szlak zamiast być czerwony jak podawała pani  w informacji był żółty. Droga przez dolinkę byłaby piękna, gdyby nie gruba rura wodna którą właśnie w niej kładziono. Druga część trasy, za lichym, zardzewiałym mostkiem była już ładniejsza, ale bardziej stroma. Sama końcówka to skakanie po głazach. Ciekawe, z zapisków Instytutu Geograficznego na kamieniach wynika że lodowiec kurczy się ok. 10-15 metrów na rok. Sam lodowiec robił już ogromne wrażenie, szkoda tylko że był taki brudny od skał.







4 komentarze:

  1. Nieźle, nieźle, rozkręcacie się.
    Jak tak dalej pójdzie to nie będzie żadnego Batumi tylko jeszcze zdjęcia spod samiuśkiego Elbrusa.

    Na pocieszenie sprzedam wam zonka: wszystkie zdjęcia mają napis Copyright 2010.
    Czyli to wszystko co czytamy to mistyfikacja a oni siedzą gdzieś na Malediwach i zawijają wszystkich w sreberka :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Gruzini wynaleźli sposób na podróże w czasie! U mnie na Wiki napisane jest, że ten rurociąg to skończyli budować w 2011 , hahahah.

    OdpowiedzUsuń
  3. No to by się zgadzało. Na zdjęciach z 2010 jeszcze go budują :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak bywa, nie udało się dojechać do Batumi ani na Elbrus, następnym razem.

    Copyright 2010 było po to, żeby zobaczyć czy uważnie obserwujecie bloga.

    OdpowiedzUsuń