Będąc w Mesti trzeba pójść w góry, właściwie po to tutaj ludzie przyjeżdżają, bo w samym miasteczku nie ma co robić. Wybraliśmy łatwy szlak na kilka godzin prowadzący do lodowca, lecz zanim wyszliśmy z miejscowości to trochę pobłądziliśmy, bo szlak zamiast być czerwony jak podawała pani w informacji był żółty. Droga przez dolinkę byłaby piękna, gdyby nie gruba rura wodna którą właśnie w niej kładziono. Druga część trasy, za lichym, zardzewiałym mostkiem była już ładniejsza, ale bardziej stroma. Sama końcówka to skakanie po głazach. Ciekawe, z zapisków Instytutu Geograficznego na kamieniach wynika że lodowiec kurczy się ok. 10-15 metrów na rok. Sam lodowiec robił już ogromne wrażenie, szkoda tylko że był taki brudny od skał.
Dlaczego Gruzja?
Także tytułując nasz blog, nie mamy wcale na myśli rodzaju tańca, tylko po prostu gruzińską wódkę, która jest jednym z głównych napojów spotykanych na Zakaukaziu.
Pojedziemy, spróbujemy, opowiemy =)
wtorek, 4 września 2012
Lodowiec Chalaadi – poniedziałek 3.09.2012
Będąc w Mesti trzeba pójść w góry, właściwie po to tutaj ludzie przyjeżdżają, bo w samym miasteczku nie ma co robić. Wybraliśmy łatwy szlak na kilka godzin prowadzący do lodowca, lecz zanim wyszliśmy z miejscowości to trochę pobłądziliśmy, bo szlak zamiast być czerwony jak podawała pani w informacji był żółty. Droga przez dolinkę byłaby piękna, gdyby nie gruba rura wodna którą właśnie w niej kładziono. Druga część trasy, za lichym, zardzewiałym mostkiem była już ładniejsza, ale bardziej stroma. Sama końcówka to skakanie po głazach. Ciekawe, z zapisków Instytutu Geograficznego na kamieniach wynika że lodowiec kurczy się ok. 10-15 metrów na rok. Sam lodowiec robił już ogromne wrażenie, szkoda tylko że był taki brudny od skał.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Nieźle, nieźle, rozkręcacie się.
OdpowiedzUsuńJak tak dalej pójdzie to nie będzie żadnego Batumi tylko jeszcze zdjęcia spod samiuśkiego Elbrusa.
Na pocieszenie sprzedam wam zonka: wszystkie zdjęcia mają napis Copyright 2010.
Czyli to wszystko co czytamy to mistyfikacja a oni siedzą gdzieś na Malediwach i zawijają wszystkich w sreberka :P
Gruzini wynaleźli sposób na podróże w czasie! U mnie na Wiki napisane jest, że ten rurociąg to skończyli budować w 2011 , hahahah.
OdpowiedzUsuńNo to by się zgadzało. Na zdjęciach z 2010 jeszcze go budują :-))
OdpowiedzUsuńTak bywa, nie udało się dojechać do Batumi ani na Elbrus, następnym razem.
OdpowiedzUsuńCopyright 2010 było po to, żeby zobaczyć czy uważnie obserwujecie bloga.