Tego dnia mieliśmy zaplanowaną podróż marszrutką prawie
przez całą Gruzję do regionu Kahetia, słynącego z wina. Zakładaliśmy ok 10-12h
w marszrutce, ale droga okazała się dużo szybsza zmieściliśmy się w 10h. Telavi
okazało się najpierw okropnie brzydkie i śmierdzące, a potem, jak doszliśmy do
drogi głównej, piękne i okazałe (tylko fasady w trakcie remontu). Jak się później
okazało z powodu ogólnych rekonstrukcji, w naszym pierwszym hostelu był odcięty
prąd, także szybko zmieniliśmy na inny, z powodu wielkiej potrzeby skorzystania
z internetu.
Dlaczego Gruzja?
Także tytułując nasz blog, nie mamy wcale na myśli rodzaju tańca, tylko po prostu gruzińską wódkę, która jest jednym z głównych napojów spotykanych na Zakaukaziu.
Pojedziemy, spróbujemy, opowiemy =)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz