Pytanka mam:
1. Jak technicznie uzupełniacie bloga? Ślęczycie w kafejkach czy przez jakiś smyrofon 3G bezpośrenio?
Nie, nie mamy żadnego smartophona, mamy za to ze sobą netbooka i korzystamy z wi-fi gdzie się da. Głównie w hostelach, ale też w kawiarniach i restauracjach. Tutaj jest pod tym względem jak u nas.
2. Czy widać ślady niedawnej wojny?
Nie widać slabów wojny, bo zapewne pytałeś o tą z 2008r. Nie widać też uprzedzenia (o jakim czytaliśmy) do rosyjskiego języka, samochodów na rosyjskich blachach też jest sporo i jakoś nie mają powybijanych szyb.
3. Jak jest z bezpieczeństem w sensie czy odstajecie jako turyści od ogółu?
W Gruzji jest mnóstwo turystów, głównie z Polski i Izraela. Turysta z plecakiem lub lonkiem to typowy widok nie tylko w miastach, ale i w górach. Gruzini patrzą pobłażliwie jak tachamy te nasze plecaki.
4. Po jakiemu się dogadujecie? Czy rosyjski jest lingua-non-grata?
50% na 50% rosyjski i angielski. Tu znowu typowo, młodzi znają angielski, starzy rosyjski. Tak jak mówiliśmy wcześniej, nie widać wrogości do rosyjskiego. (no ale może wszystkiego nie wyłapaliśmy)
1. Jak technicznie uzupełniacie bloga? Ślęczycie w kafejkach czy przez jakiś smyrofon 3G bezpośrenio?
Nie, nie mamy żadnego smartophona, mamy za to ze sobą netbooka i korzystamy z wi-fi gdzie się da. Głównie w hostelach, ale też w kawiarniach i restauracjach. Tutaj jest pod tym względem jak u nas.
2. Czy widać ślady niedawnej wojny?
Nie widać slabów wojny, bo zapewne pytałeś o tą z 2008r. Nie widać też uprzedzenia (o jakim czytaliśmy) do rosyjskiego języka, samochodów na rosyjskich blachach też jest sporo i jakoś nie mają powybijanych szyb.
3. Jak jest z bezpieczeństem w sensie czy odstajecie jako turyści od ogółu?
W Gruzji jest mnóstwo turystów, głównie z Polski i Izraela. Turysta z plecakiem lub lonkiem to typowy widok nie tylko w miastach, ale i w górach. Gruzini patrzą pobłażliwie jak tachamy te nasze plecaki.
4. Po jakiemu się dogadujecie? Czy rosyjski jest lingua-non-grata?
50% na 50% rosyjski i angielski. Tu znowu typowo, młodzi znają angielski, starzy rosyjski. Tak jak mówiliśmy wcześniej, nie widać wrogości do rosyjskiego. (no ale może wszystkiego nie wyłapaliśmy)
Dzięki. Jak będziecie mieli chęć i okazję to popytajcie Gruzinów co sądzą o sytuacji wokół nich. Abchazja, Osetie, Dagestan, Czeczenia, to wszystko nam nie kojarzy się z sielskimi miejscami.
OdpowiedzUsuńA może to tylko wytwór propagandy i sztucznego szerzenia nienawiści między narodami (lub religiami) i wszyscy razem chętnie napili by się czaczy?