Dlaczego Gruzja?

A wszystko przez książkę "Gaumardżos", którą Bartek przeczytał i stwierdził, że to świetne miejsce na wyjazd plecakowy. Dlaczego? Bo tam się ciągle je, pije i dobrze bawi =) Biesiady nie mają sobie końca, a odbywać mogą się dosłownie wszędzie. Poza tym kraj piękny i jeszcze nie do końca odkryty. Namówił mnie;)
Także tytułując nasz blog, nie mamy wcale na myśli rodzaju tańca, tylko po prostu gruzińską wódkę, która jest jednym z głównych napojów spotykanych na Zakaukaziu.
Pojedziemy, spróbujemy, opowiemy =)

wtorek, 28 sierpnia 2012

Droga do Kazbegi – poniedziałek 28.08.2012


A mieliśmy jechać do Vardzi… I nie wyszło.
Rano (o 10:00) po śniadaniu nasz hostelszef odradził jechać w tamtym kierunku z  powodu złej pogody. Przy okazji przywołał występ grupy Filipinki z przebojem batumi.
http://www.youtube.com/watch?v=WGJ45C-STB4

Ale w górach na północy miała być ładna pogoda i dobra widoczność. No dobrze, jedziemy do Kazbegi. Tylko 3 godziny z Tbilisi znaną Gruzińska Drogą Wojenną, przez góry. Starym fordem transitem z chyba niedoszłym kierowcą rajdowym. Widoki wspaniałe, komfort jazdy nie koniecznie wspaniały. Dojechaliśmy. Miejscowość pięknie położona, w dolince, z miasteczka widać górę Kazbek a przed nią na pierwszym planie kościół Tsemida Sameba – wizytówkę Gruzji.




Hostel Emma w którym śpimy nie jest przez nas polecany. W łazience nie ma światła ani papieru, nie mamy kluczyka do naszego pokoju, a na kolacje dla 8 osób dostaliśmy po skąpym kawałeczku kurczaka i sałatki. Po tym jak się Kasia upomniała o więcej jedzenia, gospodyni zrobiła omlet. W hostelu mamy przynajmniej ciekawe towarzystwo: para Japończyków, rosyjska Izraelka,  Malezyjka mieszkająca w Chinach, dwoje Włochów… Są jeszcze inni, ale jeszcze nie poznaliśmy.
Zaskoczyła nas tu trochę temperatura (w sumie co się dziwić, jesteśmy na ok 2000npm) chwilowo lubimy bluzy i długie spodnie.


4 komentarze:

  1. coś chude te krówki mają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A te czerwone rury to też gazowe? Coraz bardzie mi się podoba ten kraj

    OdpowiedzUsuń
  3. nie są takie chude, za to strasznie leniwe, leżą na środku głównej drogi i nic sobie nie robią z samochodów

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś czuję, że ten git co na jednej z fotek przez ramię zagląda strasznie chciał się zakolegować... heheh :D

    OdpowiedzUsuń